
Yanosik: antyradar i nawigacja
autorstwa Yanosik S.A.
4,1
- Bezpieczeństwo
- 100% Safe
- Kategoria
- Mapy i nawigacja
- Oceny
- 4,1
- Cena
- Free
- Pobierz
- 10.00M
Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.
Zrzuty ekranu







Analiza autorstwa Getfullapps
Najłatwiej docenić Yanosik: antyradar i nawigacja w pierwszym tygodniu, kiedy sprawdzam, czy pasuje do moich codziennych tras. Początkowa ciekawość szybko ustępuje jednak praktycznemu pytaniu: czy po miesiącu nadal będę ją uruchamiać, czy wrócę do starej mapy? Dla mnie jej trwała wartość zależy od tego, czy ostrzeżenia i prowadzenie rzeczywiście upraszczają jazdę, a nie od samej liczby dostępnych funkcji.
To bezpłatna aplikacja z kategorii map i nawigacji, rozwijana przez Yanosik S.A. Łączy prowadzenie do celu z komunikacją drogową i usługami dla zmotoryzowanych, więc może zastąpić część zestawu osobnych narzędzi. Jej sens ujawnia się przede wszystkim wtedy, gdy regularnie prowadzę i chcę mieć informacje o trasie w jednym miejscu. Jeśli potrzebuję wyłącznie prostej mapy, ta szersza formuła może być dla mnie zbędna.
Od pierwszych przejazdów do stałego nawyku
Po pierwszych przejazdach sprawdzam już nie tylko, czy aplikacja prowadzi do celu, lecz także czy naturalnie mieści się w mojej rutynie. W tej części przyglądam się temu, co może sprawić, że wrócę do niej przy kolejnych wyjazdach, oraz jak odróżnić przydatny nawyk od samego efektu nowości.
Pierwszy tydzień: poznanie rytmu aplikacji
Na początku zwracam uwagę nie tylko na to, czy nawigacja doprowadzi mnie do celu, lecz także na sposób, w jaki aplikacja zachowuje się podczas jazdy. Czy komunikaty są zrozumiałe bez wpatrywania się w ekran? Czy potrafię szybko przygotować trasę? Czy zgłoszenia pomagają mi zachować czujność, zamiast mnożyć rozproszenia? W Yanosiku pierwsze wrażenie tworzy połączenie tych zadań, ale bogatszy zestaw informacji wymaga chwili oswojenia.
Nie zaczynałbym od długiej podróży ani od ustawiania czegokolwiek w ruchu. Najpierw uruchomiłbym aplikację na postoju, przejrzał ekran i zaplanował krótki, dobrze znany przejazd. Dzięki temu mogę ocenić, czy układ jest dla mnie czytelny, zanim będę musiał reagować na nieznaną drogę. To szczególnie rozsądne dla początkującego kierowcy albo osoby, która zwykle korzysta z mapy o znacznie skromniejszym interfejsie.
Aplikacja ma średnią ocenę 4,1 przy około 198 tysiącach ocen i ponad 10 milionów instalacji. Taka skala jest istotna w usłudze, w której część wartości wynika z informacji przekazywanych przez kierowców. Nie oznacza jednak, że każde ostrzeżenie będzie równie przydatne na każdej trasie. Własne doświadczenie z konkretnymi drogami nadal jest ważniejsze niż popularność programu.
W pierwszych dniach nie próbowałbym wykorzystywać wszystkich możliwości naraz. Lepiej sprawdzić podstawowe prowadzenie, a dopiero potem zdecydować, czy komunikaty drogowe rzeczywiście wnoszą coś do moich przejazdów. Taki spokojny start pozwala odróżnić realną pomoc od efektu nowości. Jeśli po kilku jazdach informacje są czytelne i przydatne, łatwiej włączyć aplikację do codziennego rytuału.
Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Magic Tiles 3 zamienia krótką przerwę w próbę rytmu

WhatsApp rośnie dzięki rozmowom, które skupiają całe życie towarzyskie

Vehicle Masters nagradza cierpliwość i precyzję za kierownicą

Clash Royale pod presją: co się dzieje po błędzie, przerwaniu meczu i utracie połączenia

Amazon Zakupy: kiedy przyjedzie paczka? Śledzenie przesyłki w praktyce

Ludo King® i przyszłość planszówek na telefon: sama kostka już nie wystarczy
Nawigacja dla kierowcy, nie tylko mapa
Podczas testowania najbardziej sensowne wydało mi się używanie aplikacji w dwóch trybach. Przed wyjazdem sprawdzam trasę i ustawiam cel, a po rozpoczęciu jazdy ograniczam patrzenie na ekran do krótkich spojrzeń w bezpiecznych momentach. Wtedy Yanosik działa bardziej jak asystent podróży niż mapa, którą trzeba stale obserwować.
To rozwiązanie szczególnie dobrze pasuje do kierowców pokonujących znane i nieznane odcinki naprzemiennie. Na codziennej trasie nie potrzebuję ciągłego prowadzenia, ale chcę wiedzieć o utrudnieniach. Podczas wyjazdu do innego miasta ważniejsze stają się wskazówki nawigacyjne i możliwość szybkiego zorientowania się, co dzieje się dalej. Jedna aplikacja może obsłużyć oba scenariusze bez zmiany przyzwyczajeń.
Minusem jest liczba informacji widocznych w jednym miejscu. Osoba przyzwyczajona do bardzo prostej mapy może początkowo uznać ekran za zbyt zajęty. Warto poświęcić chwilę na poznanie układu, zanim ruszy się w długą trasę. Konfigurowanie czegokolwiek podczas jazdy to zły pomysł, zwłaszcza gdy telefon jest zamocowany w mniej wygodnym miejscu.
Przy codziennym korzystaniu pomaga rozdzielenie czynności: trasę wybieram przed ruszeniem, a zgłoszeniami zajmuję się tylko wtedy, gdy mogę zrobić to bezpiecznie. Nie warto traktować telefonu jak pilota do samochodu ani próbować odczytywać każdego szczegółu na ekranie. Jeśli droga wymaga pełnej uwagi, pierwszeństwo ma prowadzenie, a nie obsługa aplikacji. Taki nawyk jest ważniejszy niż szybkie poznanie wszystkich elementów interfejsu.
Ostrzeżenia i komunikacja z innymi kierowcami
Najbardziej charakterystyczna część Yanosika to komunikaty o sytuacji na drodze oraz możliwość przekazywania informacji innym użytkownikom. W codziennym użyciu może to oznaczać wcześniejsze przygotowanie się do utrudnienia, zwolnienie przed problematycznym odcinkiem albo zwykłą świadomość, że dalsza część trasy wymaga większej uwagi.
Praktyczna wskazówka: nie traktowałbym każdego ostrzeżenia jednakowo. Inaczej reaguję na informację, która wpływa na przebieg trasy, a inaczej na komunikat będący tylko sygnałem do zachowania ostrożności. Jeśli aplikacja przekazuje dużo powiadomień na krótkim odcinku, lepiej skupić się na prowadzeniu i nie próbować analizować wszystkich szczegółów w czasie jazdy.
Drugie użyteczne zastosowanie pojawia się podczas dłuższej podróży. Przed wyjazdem można ustawić trasę i sprawdzić, czy wybrany sposób prowadzenia odpowiada planowi. Gdy jadę z rodziną, doceniam możliwość ograniczenia liczby czynności na telefonie: nie muszę ręcznie przeskakiwać między oddzielną mapą a aplikacją przeznaczoną wyłącznie do komunikatów drogowych.
Warto pamiętać, że informacje społecznościowe są wskazówką, a nie gwarancją aktualności. Zdarzenie może się zmienić, zanim do niego dojadę, dlatego nie planuję manewru wyłącznie na podstawie komunikatu. Rozsądniej potraktować go jako powód do zwiększenia uwagi i samodzielnie ocenić sytuację na miejscu. Najlepszy efekt daje połączenie ostrzeżeń z własną oceną drogi.
Realny scenariusz: poranny dojazd i nagła zmiana planu
Wyobrażam sobie typowy poranek: jadę do pracy, znam większość drogi, ale nie chcę dowiedzieć się o utrudnieniu dopiero po wjechaniu w korek. Włączam trasę, ustawiam telefon przed ruszeniem i korzystam z komunikatów jako dodatkowego źródła informacji. Jeśli sytuacja na drodze zmusza mnie do zmiany planu, ważne jest to, że nawigacja i drogowa komunikacja są w tej samej aplikacji.
Po południu ten sam program może przydać się w mniej rutynowej podróży, na przykład przy odbiorze samochodu z innej dzielnicy albo dojeździe do miejsca, którego nie znam. Wtedy nie chodzi już tylko o ostrzeganie, ale o wygodne przejście od zwykłego planu dnia do prowadzenia pod konkretny adres. To właśnie elastyczność jest dla mnie większą zaletą niż sama obecność pojedynczej funkcji.
Przy takim dojeździe istotne jest też to, by nie reagować nerwowo na każdą informację. Jeśli pojawia się możliwość zmiany trasy, sprawdzam ją dopiero wtedy, gdy mogę bezpiecznie zatrzymać się albo gdy obsługa nie wymaga ode mnie odrywania uwagi od jezdni. Nie każda oszczędność czasu jest warta pochopnego skrętu. Aplikacja ma pomagać w orientacji, ale decyzja powinna uwzględniać znaki, warunki i własną znajomość okolicy.
Po miesiącu: czy nadal jest powód, by ją uruchamiać?
Nowa aplikacja łatwo wydaje się użyteczna, bo przez pierwsze dni sprawdzam każdą funkcję. Po kilku tygodniach zostaje to, co pasuje do rutyny. W przypadku Yanosika największą szansę na stałe miejsce widzę u osoby, która często jeździ tymi samymi odcinkami, ale nie chce zakładać, że każdego dnia droga będzie wyglądać identycznie. Nawigacja może wtedy pozostać w tle, a komunikaty stanowić dodatkowy kontekst do dobrze znanej trasy.
Nie każdy codzienny przejazd wymaga prowadzenia krok po kroku. Jeśli wiem, jak dojechać do pracy, mogę korzystać z aplikacji przede wszystkim wtedy, gdy chcę sprawdzić sytuację na drodze. Z kolei przy wyjeździe w nieznane miejsce bardziej przydaje się prowadzenie. Właśnie ta zmienność zastosowań jest argumentem za pozostawieniem jej w telefonie: nie muszę jej uruchamiać z jednego powodu, bywa przydatna w różnych typach podróży.
W dłuższej perspektywie ważna jest jednak jakość nawyku, nie sama obecność programu. Jeśli za każdym razem przed ruszeniem muszę długo szukać ustawień albo czuję się przytłoczony komunikatami, prawdopodobnie wrócę do prostszego rozwiązania. Dlatego warto po pierwszym tygodniu zadać sobie konkretne pytanie: czy aplikacja zmniejsza liczbę czynności i poprawia orientację, czy tylko dodaje kolejną rzecz do obsługi?
Jak wypada na tle zwykłych alternatyw
Najprostsza alternatywa to klasyczna aplikacja mapowa nastawiona na wyszukiwanie miejsc i wyznaczanie trasy. Taki wybór może być lepszy dla osoby, która chce przede wszystkim znaleźć adres, sprawdzić drogę pieszo albo korzystać z mapy w wielu różnych sytuacjach. Yanosik jest bardziej skoncentrowany na prowadzeniu samochodu i doświadczeniu kierowcy na trasie.
Drugą grupę stanowią aplikacje skupione na samych ostrzeżeniach. Mogą wydawać się szybsze do uruchomienia, jeśli użytkownik nie potrzebuje rozbudowanej nawigacji. Yanosik ma przewagę wtedy, gdy chcę połączyć oba zadania, ale ceną jest większa liczba elementów do poznania. Nie wybrałbym go komuś, kto szuka wyłącznie bardzo oszczędnego ekranu z jedną funkcją.
Trzecia możliwość to używanie kilku narzędzi jednocześnie. Taki zestaw bywa wygodny dla doświadczonego kierowcy, który ma już ustalony sposób planowania tras i chce dobierać aplikację do konkretnej podróży. Z drugiej strony przełączanie programów zwiększa liczbę czynności, a każda dodatkowa interakcja z telefonem podczas jazdy jest niepotrzebnym obciążeniem. Dla mnie połączenie funkcji w Yanosiku jest wygodniejsze, jeśli regularnie korzystam z ostrzeżeń.
Wybór zależy więc od tego, co naprawdę robię za kierownicą. Jeśli potrzebuję przede wszystkim wyszukiwać miejsca, porównywać różne sposoby dotarcia albo korzystać z map poza samochodem, uniwersalna mapa może lepiej odpowiadać moim potrzebom. Jeżeli natomiast często prowadzę i chcę połączyć prowadzenie z komunikatami drogowymi, jedno narzędzie może być wygodniejsze niż zestaw kilku aplikacji. Nie zakładałbym, że bardziej rozbudowana opcja automatycznie jest lepsza: liczy się to, czy wykorzystuję jej dodatkowy kontekst.
Dla kogo aplikacja będzie dobrym wyborem
Poleciłbym ją kierowcom, którzy często podróżują samochodem po Polsce, jeżdżą zarówno po mieście, jak i w trasie, oraz chcą korzystać z informacji przekazywanych przez innych uczestników ruchu. Dobrze pasuje również do osób, które nie chcą instalować osobnego programu do nawigacji i kolejnego do komunikatów drogowych.
Może spodobać się także świeżym kierowcom, ale z jednym zastrzeżeniem: liczba ostrzeżeń nie powinna zastępować nauki oceny drogi. Początkujący użytkownik powinien najpierw ustawić aplikację na postoju i przećwiczyć podstawowe czynności, aby podczas jazdy nie szukać przycisków ani nie zmieniać ustawień w pośpiechu.
Nie jest to natomiast oczywisty wybór dla osoby, która jeździ sporadycznie, potrzebuje głównie mapy do pieszych spacerów albo oczekuje bardzo prostego interfejsu bez społecznościowych komunikatów. W takim przypadku klasyczna mapa może być mniej rozpraszająca i wystarczająca. Podobnie kierowca, który ma już sprawdzony zestaw narzędzi i nie korzysta z ostrzeżeń, może nie odczuć dużej korzyści ze zmiany.
Osobom jeżdżącym rzadko doradziłbym najpierw sprawdzenie, czy potrzebują funkcji związanych z codziennym prowadzeniem. Jeśli raz na jakiś czas jadą pod nieznany adres, zwykła nawigacja może rozwiązać problem bez konieczności uczenia się dodatkowego układu. Z kolei kierowca zawodowo spędzający dużo czasu na drogach może docenić połączenie informacji i prowadzenia, ale powinien sam ocenić, czy natężenie komunikatów odpowiada jego stylowi pracy. To nie jest wybór dla każdego tylko dlatego, że aplikacja jest szeroko używana.
Utrzymanie, koszty i codzienna wygoda
Aplikacja jest dostępna bez opłaty za pobranie, a obecna wersja to 26.8.1. Działa na urządzeniach z systemem Android od wersji 9. W sklepie widnieje przy niej oznaczenie „Nadzór rodzicielski”, co warto uwzględnić, jeśli oprogramowanie ma być instalowane na urządzeniu używanym przez młodszą osobę. Sam fakt takiego oznaczenia nie zmienia jednak podstawowej zasady: aplikacja jest przeznaczona do odpowiedzialnego używania przez kierowcę.
Przez Play dostępne są zakupy w aplikacji w zakresie od 2,99 zł do 429,99 zł. Przed zakupem sprawdziłbym dokładnie, czego dotyczy konkretna opcja i czy jest mi potrzebna do mojego sposobu korzystania. Start bez opłaty pozwala najpierw poznać interfejs oraz sprawdzić, czy komunikaty na własnych trasach są dla mnie użyteczne. Nie podejmowałbym decyzji o wydatku tylko dlatego, że dodatkowa opcja jest widoczna w aplikacji.
Utrzymanie aplikacji w codziennym użyciu nie powinno oznaczać ciągłego grzebania w ustawieniach. Najpierw ustalam wygodny sposób korzystania, a potem oceniam go na kilku znanych przejazdach. Jeżeli często zmieniam trasę lub uruchamiam program w pośpiechu, lepiej zawczasu uporządkować czynności, które mogę wykonać przed wyjazdem. Dzięki temu nie muszę traktować każdej podróży jak nowego testu.
Koszt przejścia z innej aplikacji nie ogranicza się do pieniędzy. Trzeba nauczyć się układu ekranu, przyzwyczaić do sposobu zgłaszania zdarzeń i sprawdzić, czy komunikaty nie są dla nas zbyt intensywne. Najlepiej zrobić to podczas krótkich, znanych przejazdów, a nie tuż przed długą podróżą. Po kilku takich testach łatwiej zdecydować, czy jedna aplikacja zamiast kilku rzeczywiście upraszcza codzienną jazdę.
Warto też przygotować telefon przed ruszeniem: zamocować go stabilnie, ustawić trasę i zadbać o to, aby kierowca nie musiał sięgać po urządzenie. To drobny, ale istotny szczegół. Nawet najlepsza nawigacja traci sens, jeśli wymaga częstego dotykania ekranu w niebezpiecznych momentach.
Skąd bierze się zmęczenie i kiedy zrobić krok w tył
Największym źródłem znużenia może być dla mnie nadmiar bodźców, zwłaszcza gdy jadę znaną drogą i nie potrzebuję wielu wskazówek. Jeśli komunikaty zaczynają konkurować o uwagę z sytuacją na jezdni, nie próbuję na siłę śledzić wszystkiego. Warto wtedy wrócić do podstawowego celu: bezpiecznie dotrzeć na miejsce, a nie reagować na każdy sygnał z telefonu.
Drugim problemem bywa oczekiwanie, że społecznościowa informacja zawsze będzie świeża i rozstrzygająca. Gdy traktuję zgłoszenia jak pewnik, łatwo się rozczarować. Lepiej używać ich jako dodatkowego punktu odniesienia, szczególnie w trasie, której nie znam, i zachować gotowość do samodzielnej oceny. To podejście pomaga korzystać z zalety aplikacji bez oddawania jej kontroli nad decyzjami.
Jeżeli po kilku tygodniach zauważam, że stale wyciszam komunikaty albo uruchamiam program tylko z przyzwyczajenia, warto przemyśleć, czy faktycznie odpowiada moim potrzebom. Nie ma sensu utrzymywać go jako głównego narzędzia wyłącznie dlatego, że raz okazał się pomocny. Z drugiej strony nie muszę uruchamiać każdej funkcji przy każdym wyjeździe: mogę używać go wtedy, gdy połączenie nawigacji i ostrzeżeń daje mi konkretną korzyść.
Moja rekomendacja po codziennym sprawdzeniu
Yanosik S.A. stworzył narzędzie, które ma sens przede wszystkim wtedy, gdy samochód jest dla mnie codziennym środkiem transportu, a nie tylko okazjonalnym sposobem dotarcia na miejsce. Połączenie nawigacji, komunikacji drogowej i usług dla zmotoryzowanych daje więcej niż sama mapa, ale wymaga zaakceptowania bogatszego interfejsu oraz rozsądnego filtrowania informacji.
Moja ocena jest pozytywna, szczególnie dla kierowców pokonujących regularne trasy i tych, którzy chcą wiedzieć więcej o sytuacji przed nimi. Nie polecałbym instalowania aplikacji wyłącznie dlatego, że jest popularna. Najpierw warto sprawdzić, czy rzeczywiście potrzebujemy ostrzeżeń i społecznościowego charakteru. Jeśli tak, bezpłatny start ułatwia podjęcie decyzji bez dużego ryzyka.
Ostatecznie wybrałbym ją zamiast kilku oddzielnych aplikacji, gdy zależy mi na jednym centrum informacji podczas jazdy. Wybrałbym prostszą alternatywę, gdy potrzebuję tylko mapy, rzadko prowadzę albo nie chcę dodatkowych komunikatów. Dla aktywnego kierowcy jej trwała wartość bierze się z powtarzalnego pożytku: Yanosik skraca drogę między planowaniem trasy a świadomym reagowaniem na to, co dzieje się na jezdni. Warto dać mu miejsce w telefonie, jeśli po okresie pierwszej ciekawości nadal pomaga w codziennym wyborze trasy i nie odciąga uwagi od prowadzenia.
Zalety
- Aktualizacje informacji o utrudnieniach pojawiają się szybko dzięki społeczności.
- Możliwość zgłaszania kontroli, wypadków i zagrożeń jednym przyciskiem.
- Działa jako nawigacja samochodowa z komunikatami głosowymi po polsku.
- Ostrzega o odcinkowych pomiarach prędkości i fotoradarach.
- Pozwala sprawdzić ceny paliw na pobliskich stacjach.
- Integruje się z Android Auto, ułatwiając obsługę podczas jazdy.
Wady
- Duża liczba powiadomień może rozpraszać podczas prowadzenia auta.
- Jakość zgłoszeń zależy od aktywności innych użytkowników w danym regionie.
- Niektóre funkcje i brak reklam wymagają wykupienia wersji premium.
- Nawigacja może czasem wyznaczać mniej optymalne trasy niż konkurencyjne aplikacje.
- Do pełnego działania potrzebuje stałego dostępu do internetu i lokalizacji.
- Zużycie baterii może wzrosnąć podczas długiej jazdy z włączonym GPS-em.
Często zadawane pytania dotyczące Yanosik: antyradar i nawigacja
Czym jest Yanosik: antyradar i nawigacja i do czego służy?
Yanosik to aplikacja dla kierowców, która łączy nawigację GPS z systemem ostrzegania o sytuacji na drodze. Pokazuje między innymi korki, wypadki, kontrole drogowe, fotoradary, remonty oraz inne zgłoszenia przekazywane przez społeczność użytkowników. Może być pomocna podczas codziennych dojazdów i dalszych podróży, ale nie zastępuje koncentracji, znajomości przepisów ani obserwowania znaków drogowych.
Czy Yanosik działa bezpłatnie i czy wymaga połączenia z internetem?
Podstawowe korzystanie z Yanosika jest dostępne bez opłat, jednak aplikacja może oferować dodatkowe funkcje lub usługi wymagające płatności. Do aktualizowania informacji o korkach, zdarzeniach i zgłoszeniach innych kierowców potrzebuje aktywnego połączenia z internetem. Nawigacja może wykorzystywać znaczną ilość danych mobilnych, dlatego przed podróżą warto sprawdzić pakiet operatora oraz uprawnienia aplikacji.
Czy Yanosik może działać w tle podczas korzystania z innej aplikacji?
Tak, Yanosik może informować kierowcę o wybranych zdarzeniach również wtedy, gdy działa w tle, na przykład podczas odtwarzania muzyki lub korzystania z innej aplikacji nawigacyjnej. Wymaga to przyznania dostępu do lokalizacji oraz odpowiednich ustawień systemu. Na niektórych telefonach tryb oszczędzania baterii może ograniczać działanie w tle, dlatego przed jazdą należy sprawdzić ustawienia baterii i lokalizacji.
Jak dokładne i aktualne są ostrzeżenia wyświetlane przez Yanosika?
Dokładność ostrzeżeń zależy od zgłoszeń społeczności, danych mapowych, zasięgu sieci oraz bieżącej sytuacji na drodze. Informacje mogą być bardzo przydatne, ale nie zawsze pojawiają się natychmiast i mogą okazać się nieaktualne, jeśli zdarzenie zakończyło się lub zostało błędnie zgłoszone. Kierowca powinien traktować komunikaty jako pomoc, a nie gwarantowane potwierdzenie kontroli, utrudnienia czy zagrożenia.
Czy korzystanie z Yanosika jest bezpieczne i zgodne z przepisami?
Aplikacja została zaprojektowana jako wsparcie dla kierowców, jednak sposób korzystania z niej ma duże znaczenie. Nie należy obsługiwać telefonu podczas prowadzenia pojazdu ani skupiać wzroku na ekranie w sytuacji wymagającej pełnej uwagi. Najlepiej skonfigurować trasę i ustawienia przed ruszeniem, korzystać z komunikatów głosowych oraz umieścić telefon w stabilnym uchwycie. Zawsze trzeba przestrzegać lokalnych przepisów drogowych.
Yanosik: antyradar i nawigacja
Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu bok@yanosik.pl, odwiedź stronę https://yanosik.pl lub zapoznaj się z jego https://yanosik.pl/polityka-prywatnosci-web.













